Siemianowice okazały się lepsze

W naszym DNA jest wygrywanie. To jest jednak tylko sport i przegrane też gdzieś trzeba czasami przełknąć. Na porażki nigdy nie jest odpowiedni czas, a tym bardziej w momencie, gdy trzeba postawić tę kropkę nad “i”. Niestety FC 2016 Siemianowice Śląskie okazały się od nas lepsze 3:5.

Cała otoczka tego meczu, to z jakimi słowami wsparcia się spotykaliśmy oraz zauważalna w zespole najwyższa koncentracja sprawiały, że chcieliśmy i mogliśmy być optymistami przed tym spotkaniem. Jednak rywale bardzo szybko wyszli na prowadzenie, potem dołożyli drugą bramkę i do przerwy na tablicy widniał wynik 0:2. Oczywiście, że w takiej sytuacji musiało zacząć być nerwowo. Zawsze powtarzamy, że jako klub jesteśmy inni niż wszyscy, nie ma wymówek i pięknych frazesów w chwilach słabości. To jest jasne, że mogą pojawić się wątpliwości, podłamanie, ale w futsalu można odmienić każdy wynik.

BKKP po przerwie to był zespół dużo skuteczniejszy. Nie wystarczyło to jednak na choćby złapanie kontaktu z rywalem, który mając przewagę z pierwszej części kontrolował przebieg rywalizacji i dokładał kolejne bramki. W końcówce meczu, kiedy na tablicy widniał wynik 3:5 staraliśmy się jeszcze wykorzystać przewagę w polu, ale piłkarze Siemianowic szczelnie się bronili i utrzymali rezultat.

Porażka zawsze boli i boleć będzie. Na pewno nie zabrakło ambicji oraz motywacji, zresztą tak to zapowiadał wcześniej trener Ciastko. Były za to pewne detale, które zdecydowały o rezultacie.

Podziel się: